Po co nam jogowy plan rozwoju?

wpis w: jogastyle | 0

Jeśli dorosła osoba mówi, że bierze się za siebie i będzie fit, na 80% możemy obstawiać, że planuje zacząć treningi biegowe. Z każdym tygodniem zwiększa dystans, aż w końcu pada magiczne 10km. I tak 3 lub 4 razy w tygodniu biega po chodniku te 10km, dewastując przy tym swoje zdrowie i stawy. Owszem tkanka tłuszczowa spala się, endorfiny krążą po ciele, mięśnie nabierają siły. Jednak z reguły amator biegacz zapomina lub zupełnie nie wie o podstawowych technikach biegania, unikaniu twardych nawierzchni czy planie treningowym, który będzie zawierał wszystko, co biegaczowi potrzebne do zdrowego, bezpiecznego biegania. Brzmi znajomo? Pewnie każdy z nas zna takich biegaczy.

A czy znacie takich joginów, którzy 6 razy w tygodniu rozciągają się, rozciągają i rozciągają? Z reguły taka sama praktyka, te same asany i frustracja, bo brak progresu i dodatkowo coraz częściej powracające kontuzje. Też brzmi znajomo? Niestety w każdym sporcie jest tak samo. Amator biegacz, amator jogin, amator pływak, amator wspinacz…

Wszystkich łączy jedno BRAK PLANU TRENINGOWEGO.


Zróżnicowane bodźce

Mam za sobą kilkanaście lat wyczynowego biegania. Doskonale wiem jak szkodliwe jest zbyt częste bieganie wyłącznie długich dystansów. Wiem, że trzeba trenować szybkość, wytrzymałość, siłę. Trzeba wybiegać się w lesie po miękkim podłożu, trzeba biegać podbiegi na czas, trzeba pójść na siłownię. Zimą jest inny trening, wiosną inny, latem inny i jesienią inny. Wiecie jak przekładam to na jogowy świat? 

Jako nauczyciel w studio jogi lubię pracować ze stałą grupą. Chcę ich prowadzić, urozmaicać praktykę, dodawać elementy wzmacniające, progresować asany, wprowadzać nowości. Uważam, że dobry nauczyciel to taki, który zna swoich uczniów i wie czego potrzebują, obserwuje ich rozwój i dopasowuje do nich praktykę. Często zastanawiam się co moi uczniowie robią w pozostałe dni tygodnia. Lubię znać ich aktywności, ich upodobania i ich motywację po co przyszli na zajęcia. Są tacy, którzy jogę traktują jako trening recovery, ale są też tacy, którzy chodzą praktycznie codziennie na jakieś zajęcia jogi, a jak nie przychodzą do studia to ćwiczą w domu. 


Mam w sobie wewnętrzną misję, żeby ludzie zastanowili się nad swoimi aktywnościami w perspektywie całego tygodnia, miesiąca i roku. Czy poszczególne treningi nie znoszą swoich efektów, czy nie powodują przeciążeń i czy nie są w kółko takie same. 


Kilka przykładów złych nawyków treningowych:



Co zrobić, żeby nasza praktyka jogi była najbardziej efektywna?


Weźcie kartkę i wypiszcie swoje wszystkie stałe aktywności. Włączając spacery, basen, rower, bieganie, siłownie, aktywną zabawę z dziećmi. A teraz dopiszcie do tego Wasze jogowe aktywności z rozróżnieniem na typ i styl praktyki. Przeanalizujcie jak wygląda Wasz cały tydzień. Czy jest odpowiednio dużo aktywności wzmacniających? Rozciągających? Rozluźniających? Czy następują po sobie w jakiejś logicznej kolejności?

Ktoś powie, że ma tylko starsze panie, które przychodzą na zajęcia i po co im jakiś tam plan. Nic bardziej mylnego. Każdemu jest potrzebny plan, żeby praktyka była kompletna. Nawet jeśli przychodzi do nas raz w tygodniu na bardzo spokojne zajęcia. W pozostałe dni można zaproponować automasaże, dłuższe spacery, kilka prostych ćwiczeń wzmacniajacych.

Przykładowy plan tygodnia

PON rolowanie i mobility – zwiększ siłę stawów
WT ashtanga lub wzmacniająca vinyasa
ŚR yin – pracuj nad elastycznością stawów
CZW ashtanga lub wzmacniająca vinyasa
PT rest – niech ten dzień będzie odpoczynkiem
SB freestyle vinyasa – rób na co masz ochotę
ND pranayama, medytacja, rest – odpocznij


Jako nauczyciel jogi z dyplomem w 3 stylach jogi mogę śmiało stwierdzić, że tylko ashtanga jest tym stylem jogi, który rozwija nas wielotorowo. Praktykowanie ashtangi bardzo buduje siłę, a zarazem mocno rozciąga. Jednak nie wszyscy lubią ashtangę i nie wszyscy chcą wchodzić w tak trudną praktykę. Idealnym pomysłem byłoby dodanie do naszego planu tygodnia różnych praktyk, tak, żeby rozwijać się na wielu płaszczyznach. Sprawny mięsień to silny i elastyczny mięsień. 

Co jeśli nie mamy do dyspozycji tyle czasu? Najbardziej uniwersalnym i najprzyjemniejszym narzędziem nauczyciela jogi będzie mądrze poprowadzona vinyasa. Co to znaczy? Nie bój się dodawać do vinyasy pilatesu czy mobility, niech to czasami będzie yang do yin. Spójrz na praktykę w cyklu miesięcznym. Wprowadź swoim uczniom tydzień na rozciąganie, na wzmacnianie, na mobilność, na relaks

Zostań wszechstronnym Nauczycielem

Sprzewdź kiedy rusza najbliższy kurs nauczycielski Yoga Alliance RYT 200 Mulitystyle


Na naszej platformie online dla instruktorów jogi Olga Kuriata nagrała kurs Pilates dla Joginki, który zawiera w sobie kwintesencję ćwiczeń pilates jako uzupełnienie praktyki jogi.

Ten 70 minutowy kurs podzielony został na dwie lekcje:

Podczas pierwszej lekcji Olga pokaże Ci jak zaangażować poprzeczny brzucha, mięsień głęboki brzucha należący do core. Przeprowadzi Cię przez najprostsze ćwiczenia budujące świadomość Twoich uczniów aż do najtrudniejszych, które już potrzebują mocnego core, żeby mogły wyjść.

Druga lekcja poświęcona mięśniom fazowym. Warto do praktyki jogi dołączyć ćwiczenia wzmacniające mięśnie fazowe. Trzeba jednak wiedzieć w jakiej kolejności powinniśmy ćwiczyć i o tym właśnie opowie Ci Olga.

Pamiętajcie, najważniejsze to słuchać swojego ciała. Czasem jest tak, że wszystkie plany trzeba odłożyć na bok i podążać głosem własnego serca.

A zastanawialiście się kiedyś jak zróżnicować praktykę jogi zimą, a latem?

Podąrzaj Justyna Adamczewska:

Ostatnie wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *